Pani Śpioszek jest śmieciem. Obiecuje, nie wypełnia. Jedyne chyba co jeszcze sprawia, że żyje to Pani Żołnierz, która stara się w jakikolwiek sposób naprawić wszystko to, co Pani Śpioszek zepsuła. Pani Żołnierz uzbrojona jest w Palce. Drapie, szarpie, wyciąga, wywleka.....bez nich cały Proces nie miałby sensu. Ale wszystkiego nie da się wyszarpać więc Pani Śpioszek obieca sobie na nowo, tym razem jest w stu procentach pewna swojej wygranej. Jednak kiedy tylko prawdziwa walka się zacznie, przegra. Zawsze przegrywa. Bo jest zbyt głupia, zbyt pobłażliwa, egocentryczna i samolubna. Egoizm zabija a Pani Śpioszek już raz była trupem. W tym momencie zza grobu wystaje jedynie dłoń, za którą swymi dwoma smukłymi Palcami, próbuje ją wyciągnąć Pani Żołnierz.
Wieczorem, jak codziennie Pani Śpioszek będzie zastanawiała jak długo będzie spadać tym razem.......