sobota, 10 sierpnia 2013

Pani Śpioszek znowu zawaliła sprawę. Pozwoliła sobie obudzić Panią Żołnierz. Pani Żołnierz krzyczy. 


Dzień pierwszy:
-kawa - cztery kubki
-musli z mlekiem
-jabłka, sztuk siedem
-śliwki węgierki - dużo
-zupa fasolowa - dwie i pół miski
-ciastka - cztery
-maliny - garść
-kromka z pasztetem
-szynka - trzy plasterki.
-kakao - jeden kubek

Uwagi:
Giń suko! Już powoli topisz się w swoim własnym tłuszczu!!! Jesteś samotna, potrzebujesz kogoś tylko dla siebie? buahahahahahahahahahahaha!!! Tak żałosna nie byłaś już od dawna. Miłość jest zbyt plebejska, zapomniałaś? Lepiej przypomnij sobie o tym zanim znowu dasz się oszukać idiotko. Doskonale wiesz, że znowu Cię zranią. Jesteś taka naiwna i głupia.....na nic innego nie zasługujesz. A teraz idź, znowu się potnij skretyniała szmato i płacz. PŁACZ, SŁYSZAŁAŚ? Teraz znowu rządzę......jeśli posłuchasz może pozwolę Ci zasnąć.

piątek, 15 lutego 2013

Tato, gdzie jesteś? Tatusiu nie odchodź, jesteś mój!!! Znowu wyjechałeś tak? Wrócisz za trzy tygodnie? Zawsze wracasz po góra trzech tygodniach. Zabierasz mnie wtedy na zakupy i wybierasz dla mnie dziwaczne ubrania. Pamiętasz jak koniecznie chciałeś kupić mi koszulkę z napisem 'CÓRUNIA TATUNIA'? Ja pamiętam doskonale. Była okropna, neonowy napis wywoływał oczopląs, ale podobała Ci się, więc po prostu ją nosiłam i cieszyłam się patrząc na Twoją roześmianą twarz. Powiedziałeś, że wyglądam idiotycznie i przytuliłeś mnie. Później poszliśmy na lody. Zamówiłam sorbet cytrynowy, jedną gałkę. Zjadłam tylko troszeczkę, resztę zostawiłam Tobie mimo, że miałeś swojego loda. Cztery gałki. Jabłko, truskawka, orzech laskowy i śmietanka. Popatrzyłeś na mnie dziwnie i żartując stwierdziłeś, że oprócz tego loda nic dzisiaj nie jadłam. Tak naprawdę nie jadłam od czterech a wyrzuty sumienia sprawiły, że później nie jadłam jeszcze przez siedemnaście. Kiedy straciłam przytomność, na szczęście nie było Cię w domu. Nie mogłabym patrzyć na Twoją rozczarowaną twarz. Wtedy, leżąc pod kroplówką miałam na sobie ten podkoszulek. Bijący w oczy napis chronił mnie tak, jak zrobiłbyś to Ty. Chronił mnie całą Twoją wolą. Chciałabym założyć go znowu, ale poplamił się jakimś smarem i mama go wyrzuciła. Tak po prostu.

Karma odwróciła się od Pani Śpioszek i ugryzła ją, kolejny raz wyrywając jej spory kawał duszy. 

"Niech mnie jeszcze pani odwiedzi!'

piątek, 7 grudnia 2012

Pani Śpioszek od ponad tygodnia bierze nowe leki. Rytm jej dnia znowu wyznaczają starannie dobrane przez Wsiowego Mędrca dawki. Wieczorem cukierek na sen, rano pastylka na pobudzenie. W międzyczasie coś przeciw halucynacjom i lękom. Tak, Pani Żołnierz ostatnio daje w dupę. Spokój i stabilizacja za którą płaci okazała się pozorna i papierowa. Zidiociała idiotka. Za kilka tygodni i tak o wszystkim zapomni, dziurawy i zamroczony mózg nie pomaga. Kiedy wieczorem mgła nieco opada Pani Śpioszek uświadamia sobie własne straty, rozmyśla o swoich żalach i zakazuje sercu boleć.

Niebo staje się czerwone a Pani Śpioszek cierpi przez bolącego zęba.

środa, 17 października 2012

Każdego ranka Pani Śpioszek czynnie bierze udział w pracach twórczych. Codziennie rano o godzinie 6:45 maluje pewność siebie i dobry humor. Gdzieś pomiędzy wrysowuje sympatię, cierpliwość i jeszcze coś, czego nie potrafi nazwać.Cechę, która sprawia, że Pani Śpioszek codziennie potrafi promiennie uśmiechać się do osób na których widok temperatura w jej sercu spada poniżej zera. Pani Śpioszek bardzo się stara aby spod tego co namalowane nie wydostało się choć trochę tego co prawdziwe. Pani Śpioszek tworzy maskę tygrysa. Maskę, która śmieje się radośniej niż ktokolwiek. Maskę, która potrafi ukryć czerwone od płaczu oczy. Maskę, która tworzy coś niesamowicie niewinnego, która mesmeryzuje. Maskę, która wprowadza w niemożliwy do zrozumienia sen...... 

Tak naprawdę zamiast tygrysa na masce namalowany jest klaun.

niedziela, 14 października 2012

Gdzie jestem?
Kim jestem?
Kim jesteś?
  Moim przyjacielem?
  Moim misiem-przytulanką? 
Nie jestem twoją perfekcyjną Tobą
Nie jestem spełnieniem twoich marzeń
Nie jestem twoim słodkim uczuciem
Nie jestem twoim cukierkowym lekarstwem
Nie jestem twoją dziecięcą kołysanką
Nie jestem twoją baśnią
Nie zawsze jestem przyjacielska
Ale nie zawsze jestem też wrogiem
(Zawsze możesz mnie spróbować) 
Kim jestem?
Uważaj
Kim jestem? 
Jestem twoim diabłem
    Możesz się odwrócić
I odejść
Prosto do swojej sypialni.
Chcę stworzyć ci niebo
Powiedz mi, czego życzysz sobie w swoim piekle?
Dzień dobry.....moja droga....
  Słyszysz mnie?
Wypowiedzmy życzenie!
Nie mogę ukryć blizn są za głębokie
Doskonale wiesz co mają na myśli
Nie chcesz teraz umrzeć i nie chcesz już żyć
Utknęłaś tutaj. Pomiędzy
Zabijesz się, oddasz się
Diabłu w swoich snach?
Twoje najgorsze życzenia spełniają się
Za pomocą bólu, którego nie da się dostrzec.
Kochanie, jestem tu
Możesz zobaczyć mą twarz
Jestem twoim diabłem
Żyję w twoim umyśle
Tak, moja pani.
Twój diabeł jest tutaj
Bądź ostrożna z życzeniami i bądź wszystkim czym możesz być
Jestem twoim diabłem, obudziłaś mnie bym dała ci wolność
Tam w środku krzyczą dwa głosy
Ty i Ja
Po prostu myśl o mnie jako o części siebie
Jestem twoim wewnętrznym Niebem
Wypowiedz życzenie.
Kim jestem?
Uważaj
Kim jestem?
Jestem twoim diabłem.

sobota, 1 września 2012

Pani Śpioszek jest śmieciem. Obiecuje, nie wypełnia. Jedyne chyba co jeszcze sprawia, że żyje to Pani Żołnierz, która stara się w jakikolwiek sposób naprawić wszystko to, co Pani Śpioszek zepsuła. Pani Żołnierz uzbrojona jest w Palce. Drapie, szarpie, wyciąga, wywleka.....bez nich cały Proces nie miałby sensu. Ale wszystkiego nie da się wyszarpać więc Pani Śpioszek obieca sobie na nowo, tym razem jest w stu procentach pewna swojej wygranej. Jednak kiedy tylko prawdziwa walka się zacznie, przegra. Zawsze przegrywa. Bo jest zbyt głupia, zbyt pobłażliwa, egocentryczna i samolubna. Egoizm zabija a Pani Śpioszek już raz była trupem. W tym momencie zza grobu wystaje jedynie dłoń, za którą swymi dwoma smukłymi Palcami, próbuje ją wyciągnąć Pani Żołnierz.


Wieczorem, jak codziennie Pani Śpioszek będzie zastanawiała jak długo będzie spadać tym razem.......

czwartek, 23 sierpnia 2012

Weź tabletkę, która sprawia, że słabniesz
Weź tabletkę, która sprawia, że czujesz się źle
Weź tabletkę, która zabija twój popęd
Weź tabletkę, która doprowadza cię do łez
Weź tabletkę, która wypala twoje wnętrze
Weź tabletkę, która sprawia, że chcesz umrzeć
Weź tabletkę, która cię wycisza
Weź tabletkę, która cię oślepia
Weź tabletkę, która wymiata ci wspomnienia
Weź tabletkę, która pogrywa z twoim umysłem
Weź tę cholerną tabletkę, zrób to szybko


Nawet nie myśl o wypluwaniu
Znamy twoje sztuczki
Patrzymy na ciebie
Sprawdzimy pod twoim językiem
Dokładnie wiemy co robisz
Wróć na linię
Wypisaliśmy ci receptę
Więcej się nam nie wywiniesz
Wypisaliśmy ci receptę
Te lekarstwa to twoi jedyni przyjaciele
Teraz weź tabletkę
Weź babletkę
Bierz ją!