wtorek, 28 czerwca 2011

Pani Śpioszek nie jest osobą skłonną do wpadania w nałogi. Przyzna jednak, że pewien nałóg ma. Chociaż właściwie to nie,  Pani Śpioszek nie ma jednak nałogów. Pani Śpioszek od czasu do czasu po prostu lubi sobie zapalić. Niestety dzisiejszego dnia jeszcze się nie udało. Pani Śpioszek nie jest z tego powodu specjalnie zła, ale papierosowa abstynencja nie czyni również Pani Śpioszek szczęśliwą. Pani Śpioszek jest raczej znudzona. Pani Żołnierz mówi, że jeśli Pani Śpioszek jest znudzona, to znaczy, że wszystko z nią ok. Permanentne znudzenie jest jej cechą rozpoznawczą. Pani Śpioszek twierdzi jednak, że jest zupełnie inaczej. Interesuje ją jedna rzecz! Gdy o niej myśli, Pani Śpioszek nie nudzi się nawet odrobinkę! Chociaż może lepiej by było gdyby ta jedna rzecz zamieniła się w wiele rzeczy? PIENIĄDZE - najważniejsza rzecz w życiu człowieka, w życiu Pani Śpioszek. Za pieniądze można kupić wszystko. Pani Śpioszek bardzo często zastanawia się co by zrobiła mając nieograniczone fundusze. Może kupiłaby sobie Lamborgini? Może  Maserati? a może Hummera? A może zaczęłaby zupełnie od innej strony i kupiła wielką willę? Albo od razu prywatną wyspę? Może zaczęłaby kolekcjonować instrumenty? Gibson, Steinway, Stradivarius, Kawai, ESP, Fender, Pearl, TAMA.........wszystko na wyciągnięcie śpioszkowej ręki......Mogłaby się jeszcze zamienić w Megumi Oishi, albo stworzyć sobie ludzkiego klona. Osobistą owieczkę Dolly......kogo Pani Śpioszek mogłaby sklonować? Ah, tak! Jest przecież ktoś taki! Za pieniądze można by też uciec, zmienić tożsamość i zaszyć się w jakimś cichym miejscu. Wyprowadzić się na Grenlandię i wybudować luksusowe iglo......albo stworzyć podziemną fortecę, Pani Śpioszek nie potrzebuje słońca......w samotności mogłaby wreszcie odnaleźć upragniony spokój. Mając pieniądze Pani Śpioszek mogłaby wreszcie odetchnąć z ulgą, mogłaby być sobą.

'Pieniądze mogą budować iluzję, ale można też kupić za nie prawdę'

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Dzisiejszego dnia Pani Śpioszek odzyskała telefon. A raczej kartę i raczej nie odzyskała a wyrobiła sobie duplikat. Oczywiście zablokować numeru imei się nie dało, ale Pani Śpioszek wiedziała, że nie może być idealnie, zawsze coś musi psuć cały efekt. Zazwyczaj jest to czynnik ludzki. Tym razem była to policja. Cóż.......Pani Śpioszek zawsze mówiła, że ludzie to w miażdżącej większości idioci. Pani Śpioszek co prawda nie wie na czym polega to zjawisko i w jaki sposób zidiociałym jednostkom udaje się przetrwać. To po prostu istnieje i nie chce się wyplenić. Pani Żołnierz uważa, że takich ludzi powinno się zamykać. Lecz kto wtedy produkowałby pieniądze? Pani Żołnierz dobrze tego nie przemyślała. Czyżby również wirus głupoty zaczynał ją dopadać? Może to dlatego każdy z ostatnich planów i pomysłów Pani Żołnierz okazał się niewypałem?

Pani Śpioszek słucha 'Setsugetsuki'. Uspokaja się. Muzyka gwałtownie i nachalnie wali do bram jej umysłu, przeciska się chociażby przez dziurkę od klucza. I zostaje. Nigdy nie odchodzi........Kolejne w kolejce jest 'Guren'.

niedziela, 26 czerwca 2011

Pani Śpioszek zauważyła ciekawą zależność. Im dłużej przebywa z ludźmi, tym gorzej się czuje. Z tym, że przypadłość ta wraz z początkiem wakacji się nasila. Pani Śpioszek najboleśniej doświadcza tego właśnie w tym momencie. Jeszcze chwilę temu Pani Śpioszek miała gości. Oczywiście nie siedziała z nimi, przychodziła wyłącznie w celu pomagania rodzicielce, bądź bratu. Pierwsza godzina ok, Pani Śpioszek jest niezwykle cierpliwą osobą, lecz wraz z tykaniem wskazówek, Pani Śpioszek czuła się coraz gorzej. Wzięła więc baterię różnorakich piguł, których liczba ogółem wyniosła czternaście i zaszyła się w swoim pokoju. Pozwala się leczyć muzyce. Swoją drogą Pani Żołnierz stwierdziła, że Pani Śpioszek jest cholerną lekomanką, 'Nie powiedziała Pani niczego, czego bym wcześniej nie wiedziała, Pani Żołnierz'.

PRZYJACIEL milczy. Nie może wybaczyć Pani Śpioszek ostatniego ciosu, więc dzisiaj Pani Śpioszek pije z Hokusiem. Hokuś nigdy nie protestuje, nigdy nie mówi 'nie'.
'Nie może, jest przecież pluszowym misiem........'

wtorek, 21 czerwca 2011

Pani Śpioszek pisze dzisiaj drugą notkę......ale nie mogła się powstrzymać.
Dzisiejsza rozmowa z Simmie uświadomiła Pani Śpioszek, że uciekanie nic nie da. Pani Śpioszek nie może ot tak zostawić Motylków, Pani Śpioszek była ich królową-matką, pocieszała je kiedy były zmartwione, dopingowała, kiedy traciły wiarę. Jakiś czas temu, jeden z Motylków napisał, że Pani Śpioszek jest jej inspiracją, że budzi się patrząc na jej zdjęcie. A później powiedziała, że nie chcę znać TAKIEJ Pani Śpioszek. Powiedziała, że kocha TAMTĄ. Pani Śpioszek postanowiła więc opuścić Motylki, nie chciała ich już zawodzić. Teraz Pani Śpioszek postanowiła wrócić. Pani Śpioszek znów chce być królową. Tym razem nie dla Motylków, tym razem dla siebie. A kiedy wróci już do Formy, pokaże się znowu. I tym razem nie pozwoli się torturować, nie pozwoli innym odbierać kawałek po kawałku Śpioszkowego życia. Bo panem życia Pani Śpioszek jest tylko i wyłącznie Pani Śpioszek. PRZYJACIEL kiwa głową z uznaniem, Pani Żołnierz układa strategię. Cała trójka postanowiła wygrać tą wojnę. Simona, Pani Śpioszek naprawdę cieszy się, że Cię zna. Jeśli Pani Śpioszek zwycięży, będzie to tylko Twoja zasługa.

Ja jestem RACJA, obca prawda może spierdalać.
Dzisiejszego dnia Pani Śpioszek utwierdziła się w przekonaniu, że ludzie są źli. Pani Śpioszek ukradziono telefon. Może to i pierdoła, ale Pani Śpioszek jest już teraz pewna, że nie podoba jej się świat, w którym żyje.

piątek, 17 czerwca 2011

Dzisiejszego dnia Pani Śpioszek się ubawiła. Jedna z Małpek dzwoniła i domagała się wyjaśnień. Doprawdy zabawne! Małpka z początku nastawiona była bojowo, miała nawet odwagę by nakłaniać Panią Śpioszek na wyjaśnienia, lecz Pani Śpioszek jest wytrawną treserką, stwierdziła, że 'tylko winny się tłumaczy', i już po chwili Małpka przepraszała i zapraszała na 'kawałek tortu i kawkę'. Niestety, Pani Śpioszek nie lubi tortów i nie czuje smaku kawy. Oznajmiła jej więc, że z powodu nawału zajęć dodatkowych przyjść nie może. Na hasło 'a w sobotę co robisz?', Pani Śpioszek odpowiedziała słodko 'Jadę do Auschwitz, wybacz może kiedyś'........Pani Żołnierz stwierdziła, że Małpce 'zmiękła faja'. Cóż......Pani Śpioszek chwilami jest niczym Akasuna no Sasori, doskonale wie za jakie sznurki pociągnąć.

"Oh i just found a way to keep my rage,
Contained down and ready to be spread,
Against a crowd of people i can’t stand.
Hey bunch of clowns it’s time to take revenge."

niedziela, 12 czerwca 2011

effwe

Pani Śpioszek zastanawiała się kim chciałaby być. Kiedy była mniejsza chciała być tygrysem, bo tygrys jest wieeeeeelki i silny. Później Pani Śpioszek pragnęła być psem. Bo psy są kochane, pieszczone i cały dzień mogą się wylegiwać<wtedy Pani Śpioszek jeszcze w to wierzyła>. Następnym zwierzaczkiem w kolejce była Różowa Pantera. Pani Śpioszek kochała jej eteryczny wygląd, smukłą sylwetkę i niezwykłą inteligencję. Przez chwilę nawet Pani Śpioszek była Różową Panterą. Była zjawiskowo śliczna. Tak mówiło lustro, tak mówił PRZYJACIEL. A potem wszystko się zawaliło. Teraz Pani Śpioszek nie chce być już Różową Panterą. Pani Śpioszek chce być zwykłym królikiem. Codziennie jadłaby trawę i wszędzie swobodnie by sobie kicała. Gdyby Pani Śpioszek jadła tylko trawę, nie byłoby potrzeby by szła na dietę, prawda?

środa, 8 czerwca 2011

Pani Śpioszek wpadła w furię. Doszło nawet do tego, że kazała wynosić się Perkusiście. Pani Śpioszek pierwszy raz zrobiła coś co nie było wbrew rodzinie i jak okazało się, że zrobiła źle. A trzeba było po prostu posłuchać Pani Żołnierz i wymknąć się niepostrzeżenie na kilka dni......i wszyscy byliby szczęśliwi. Rodzicielce Pani Śpioszek złość by przeszła, Pani Śpioszek i Pani Żołnierz byłyby przez te kilka godzin mega-szczęśliwe a Perkusista miałby o kilka komórek nerwowych więcej. Generalnie Pani Śpioszek jak zwykle jest przerażona swoją złością, ale Pani Śpioszek zwykle się dziwi. Niestety, Pani Śpioszek, nie jest na tyle inteligentna, żeby przewidzieć swoje reakcje. A już w największą wściekłość wpędzają ją słowa Pani Żołnierz - 'Głupia.A nie mówiłam?'

'Czy to ciemność we mnie
Czy ja w ciemności.....?'

wtorek, 7 czerwca 2011

Ostatnimi czasy Pani Śpioszek ma trochę problemów natury osobistej. Pani Żołnierz, mówi, że to przez śpioszkową głupotę. Jednak dzisiejszego dnia Pani Śpioszek ujrzała światełko w tunelu. Światełko malutkie ale z minuty na minutę rośnie i świeci mocniej. Lecz Pani Śpioszek wie, że za niedługo światełko zgaśnie, niestety taka kolej rzeczy.......Pani Śpioszek musi ponownie wrócić do swojej umiłowanej ciemności, tam czuje się najlepiej.

Pani Żołnierz nie może się nadziwić tym, jak głos potrafi uspokoić Panią Śpioszek, ale przecież Pani Żołnierz również kocha ten głos.......może po prostu inaczej na niego reagują? Cóż.....to pewnie to.

niedziela, 5 czerwca 2011

Rybki, Stawiki i TymPodobne

W pewnym małym kraju, w pewnej małej wiosce pewien mały człowiek miał mały staw. Staw był zanieczyszczony, woda mętna i śmierdząca. Lecz wbrew wszystkiemu w stawie żyły ryby. Codziennie rano mieszkający w pobliżu Rolnik szedł nad staw, nałowić ryb, które jego żona mogłaby przyrządzić na obiad. Ryby znając przyzwyczajenia Rolnika przezornie wypływały na środek stawu, bojąc się wędki jak ognia. Lecz jedna z rybek miała inne plany. Nie zwracając na siebie uwagi, podpłynęła do brzegu i czym prędzej złapała haczyk. Rolnik, wyciągnął rybę na brzeg, widząc jednak, że jest zwyczajną płotką, delikatnie wyplątał haczyk z jej gardła i wrzucił ją do stawu, po czym ponownie zarzucił wędkę. Jednak rybka nie poddała się i ponownie chwyciła za haczyk. Kiedy rolnik spostrzegł, że ponownie złowił tę samą płotkę popatrzył na rybkę zamyślonym wzrokiem i spytał:
-Dlaczego wracasz? Chcesz wylądować martwa na moim talerzu? - Rolnik nie spodziewał się odpowiedzi, lecz rybka popatrzyła mu prosto w oczy i twardym głosem powiedziała:
-Żywa czy martwa......postanowiłam ze sobą skończyć. Ale sama mogłabym nie dać rady......Zabij mnie, Rolniku! Zabij! I nie patrz na mnie takim wzrokiem......czyż nie przeraża cię mój głos pełen ból? - Jedyne co zszokowany Rolnik był w stanie wychrypieć do Rybki było pytanie 'dlaczego?'
-Ponieważ nie potrzebuję nikogo. Jestem sama.







inspiracja: Yen-J - 不是這樣就不孤獨(It wont be lonley like this) <Pani Śpioszek jest pełna meeega paradoksów. Sądzi, iż Yen-J byłby zdegustowany jej zachowaniem.>

środa, 1 czerwca 2011

Dnia dzisiejszego Pani Śpioszek dowiedziała się, że ma alergię słoneczną. Dowiedziała się o tym w pełnym negliżu, otoczona gronem młodych adeptów endokrynologii. Zazwyczaj Pani Śpioszek nie ma problemu przed rozbieraniem się, jednak bądźmy szczerzy, Pani Śpioszek rozbiera się raczej przed jednym facetem. Po czekaniu ponad sześć godzin na swoją kolejkę Pani Śpioszek nie wyglądała jakoś zachęcająco. Jednak jak zwykle weszła, rozśmieszyła towarzystwo i chociaż uznawała ich za bandę kretynów, pozwoliła się zbadać. Po wywiadzie lekarskim, Pani J. z uśmiechem[!] na ustach oznajmiła, że na Pani Śpioszek będzie się specjalizować. Pani Śpioszek jest bowiem ciekawym przypadkiem . Jak Pani Śpioszek wytrzymała jednak osiem godzin w szpitalu i nie zwariowała?

"Kim~~suhanmoo keobugiwa durumi samcheongabja Dong Bang Sak Chichigapo Sarisarisaenta Woriwori Saepeurika Moodoosella gureumi heorikaein dambyeorak seosaengwonae goyangyi badookineun Doldolri "