niedziela, 14 sierpnia 2011
Pani Śpioszek żyje w świecie komercji. Jej umysł raz po razie daje się uwieść pociągającej wizji producentów muzyki na poziomie ameby. Tym razem trafiło na Super Junior. Pani Śpioszek nie zaprzecza - jest na co popatrzeć, ale słuchać? to już przesada. Gruba przesada. A jednak od dwóch dni 'Sorry, Sorry' lasuje Pani Śpioszek mózg. Głupawy refren owej piosenki przekrzyczeć w stanie jest wyłącznie Anja Orthodox. Tak więc na zmianę Pani Śpioszek wysłuchuje 'Sorry, Sorry' Super Junior bądź 'Syrenki' Closterkeller. Pani Śpioszek nie może też żyć bez dram. Ogląda czasem lepsze, czasem gorsze. Ale ogląda, nałogowo. Komercyjnie, aż do wyrzygania. Pani Śpioszek ma również, jak zwykle z resztą, problemy ze snem. Nie może zasnąć w nocy. Najlepszą porą do spania wg Pani Śpioszek jest dzień. W dzień Pani Śpioszek wszystko widzi doskonale, nikt nie da rady się ukryć. Pani Śpioszek chciałaby mieć oczy węża. Tak, oczy węża byłyby perfekcyjne.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz