'Śpioszku, czy ktoś mógłby się w Tobie zakochać?'
'Nie to niemożliwe Pani Żołnierz, my nie wierzymy w miłość a miłość nie wierzy w nas!'
Pani Śpioszek zastanawiała się ostatnio nad zjawiskiem miłości. Zawsze uważała bowiem, że coś takiego jak miłość nie istnieje, postanowiła jednak zweryfikować swoje poglądy. Doszła do tych samych wniosków. Pani Śpioszek sądzi bowiem, że miłość to hormony. Miłość to prawdziwa burza hormonów i ma na celu przedłużenie gatunku. Jako, że Pani Śpioszek postanowiła nigdy nie krzywdzić żadnej, niewinnej istoty swoim kompletem genów zjawisko miłości jej nie dotyczy. Ot co!
A serce, to nie 'serce'
To tylko kawał mięcha.
Gdyby chodziło o przedłużenie gatunku, nie byłoby czegoś takiego jak związki długotrwałe... A one są obecne w różnych kulturach, częściach świata. Coś w tym po prostu musi być.
OdpowiedzUsuńPani Śpioszek sądzi, że gatunek przedłużać można baaaaardzo długo. A potem jest przyzwyczajenie i już nie chce się w życiu nic zmieniać......
OdpowiedzUsuń