Pani Śpioszek jest zmęczona. Pani Żołnierz jest zmęczona. A te cholerne Robaki ciągle atakują, jakby im ktoś silniczki w tyłki powsadzał, a dezynsekcja gówno daje. A więc Pani Śpioszek włóczy się od jednego speca do drugiego, czego efektem jest wyłącznie coraz większa wściekłość i chęć olania sprawy. W końcu te parę lat Pani Śpioszek jak najbardziej może spędzić z Robakami. Już nawet się przyzwyczaiła......Skoro Pani Śpioszek kocha Tanatosa, czemu nie pokocha Robaków?
Pani Żołnierz mówi, że to dlatego, że te Robaki razem z Glistami Emocjonalnymi zniszczyły Pani Śpioszek życie a Tanatos, choć to całkowicie irracjonalne pomaga Pani Śpioszek egzystować dalej. No i Tanatosa Pani Śpioszek się nie boi, a Robaków tak
Ehhh........Pani Śpioszek powoli przegrzewają się zwoje. Chyba pójdzie spać, jutro kolejny dzień walki.
czwartek, 26 maja 2011
wtorek, 24 maja 2011
fall in love with Pani Śpioszek? no way!
'Śpioszku, czy ktoś mógłby się w Tobie zakochać?'
'Nie to niemożliwe Pani Żołnierz, my nie wierzymy w miłość a miłość nie wierzy w nas!'
Pani Śpioszek zastanawiała się ostatnio nad zjawiskiem miłości. Zawsze uważała bowiem, że coś takiego jak miłość nie istnieje, postanowiła jednak zweryfikować swoje poglądy. Doszła do tych samych wniosków. Pani Śpioszek sądzi bowiem, że miłość to hormony. Miłość to prawdziwa burza hormonów i ma na celu przedłużenie gatunku. Jako, że Pani Śpioszek postanowiła nigdy nie krzywdzić żadnej, niewinnej istoty swoim kompletem genów zjawisko miłości jej nie dotyczy. Ot co!
A serce, to nie 'serce'
To tylko kawał mięcha.
'Nie to niemożliwe Pani Żołnierz, my nie wierzymy w miłość a miłość nie wierzy w nas!'
Pani Śpioszek zastanawiała się ostatnio nad zjawiskiem miłości. Zawsze uważała bowiem, że coś takiego jak miłość nie istnieje, postanowiła jednak zweryfikować swoje poglądy. Doszła do tych samych wniosków. Pani Śpioszek sądzi bowiem, że miłość to hormony. Miłość to prawdziwa burza hormonów i ma na celu przedłużenie gatunku. Jako, że Pani Śpioszek postanowiła nigdy nie krzywdzić żadnej, niewinnej istoty swoim kompletem genów zjawisko miłości jej nie dotyczy. Ot co!
A serce, to nie 'serce'
To tylko kawał mięcha.
poniedziałek, 23 maja 2011
natura człowkieka
Dzisiaj jak prawie codziennie Pani Śpioszek, która jest osobą niezwykle sumienną i pilną poszła do szkoły. W szkole tej jak zawsze się nudziła. Jednak to nie o tej przerażającej nudzie, która towarzyszy Pani Śpioszek praktycznie zawsze Pani Śpioszek chciała pisać. Otóż uwielbiająca dyskusje Pani Śpioszek wdała się jak zwykle w kolejną z nich. Dzisiejszym tematem był charakter człowieka. Kiedy się kształtuje i jakie czynniki mają na niego wpływ. Co do tej sprawy Pani Śpioszek ma bowiem swoją teorię, która o dziwo pokrywa się z teorią Pani Żołnierz(cóż......ich teorię zazwyczaj się pokrywają, to dlatego obie panie żyją w symbiozie), mianowicie zdaniem Pani Śpioszek ludzie z natury są źli. Oczywiście niektórzy bardziej, inni zaś mniej, lecz nie zmienia to faktu, że człowiek jest zdecydowanie najpodlejszym gatunkiem, któremu przyszło żyć na Ziemi. Pani Śpioszek nie zgadza się też z ideą jakoby człowiek mógłby się zmienić, ponieważ raz ulepiony umysł nie poddaje się ponownemu kształtowaniu. Zdaniem Pani Śpioszek człowiek jest jak biała kartka - raz zmięta i pomazana nigdy nie będzie już taka sama. Kiedy kształtuje się charakter, kartka zostaje zapisana, oraz mięta przez Doświadczenia i Przeżycia. Nawet jeśli zamażemy ją korektorem i spróbujemy wygładzić, zawsze pozostaną na niej ślady. Ponieważ zamaskowane czy nie, one ciągle tam są. Bo charakteru nie da się zmienić ot tak! Pani Śpioszek walcząca ze sobą od zawsze wie o tym najlepiej.
Pani Żołnierz mówi, że pewność swoich racji jest jedną z najpiękniejszych a zarazem najgorszych cech Pani Śpioszek. Aczkolwiek jak to pisał wieszcz - 'Prądem rzeki płyną tylko zdechłe ryby'.
Pani Żołnierz mówi, że pewność swoich racji jest jedną z najpiękniejszych a zarazem najgorszych cech Pani Śpioszek. Aczkolwiek jak to pisał wieszcz - 'Prądem rzeki płyną tylko zdechłe ryby'.
piątek, 20 maja 2011
..........
Pani Śpioszek znowu oberwała. Cios był silny, silniejszy nawet niż poparzenia, otarcia czy cięcia, których ślady można zauważyć na jej ciele. Uderzenie było silniejsze, zadane z zaskoczenia, prosto w serce. Pani Śpioszek nie spodziewała się go nawet w najgorszych snach. I padły wszystkie mury, wszystkie zabezpieczenia, Tanatos okazał się być zdrajcą, znowu zniszczył wszystko. Obrał sobie łatwy cel, mury nie zostały nawet w połowie odbudowane. Tanatos szepcze do uszu Pani Śpioszek słodkie słowa pocieszenia, przeprasza za spotkania o których miała nie wiedzieć, nim dojdą do skutku. Tanatos mami, lecz Pani Śpioszek, mimo iż kocha go nie wybaczy. Tym razem Pani Śpioszek będzie budowała swoje mury szybciej, materiały, których użyje będą mocniejsze a ściany grubsze. Pani Śpioszek pozostawi tylko jedną, jedyną furtkę, do której klucz będzie nosić ze sobą zawsze i wszędzie. a wtedy Tanatos będzie mógł wejść tylko za jej pozwoleniem. I Pani Śpioszek go wpuści i bez wahania pójdzie z nim. Ale tylko wtedy kiedy ona będzie miała na to ochotę. Pani Śpioszek cierpi, nawet Pani Żołnierz łka cichutko, marząc by dzisiejszy dzień okazał się być tylko złym snem........
Chciałabym zatrzymać wizerunek
Mojej własnej twarzy.
Chciałabym zatrzymać serce
W piersi, by nie pękło.
Chciałabym zatrzymać myśli
By przestały ranić
Chciałabym byś był ze mną
Najdroższy przyjacielu
Chciałabym zatrzymać wizerunek
Mojej własnej twarzy.
Chciałabym zatrzymać serce
W piersi, by nie pękło.
Chciałabym zatrzymać myśli
By przestały ranić
Chciałabym byś był ze mną
Najdroższy przyjacielu
czwartek, 19 maja 2011
Show time.
Pani Śpioszek nigdy nie myślała, że jest mściwą osobą, a tu nagle okazało się, że jest. Niespodziewanie. Pani Śpioszek dołuje się również myślą, że Kim Ir Sen, Kościół Katolicki i Hitler też tak o sobie myśleli. Coś jednak karze jej mieć nadzieję, że nie jest z nią aż tak źle. Ponieważ zemsta Pani Śpioszek nie będzie krwawa. Pani Żołnierz, twierdzi, że to źle. Tylko przemocą człowiek nabędzie szacunek. Ale Pani Śpioszek nie potrzebuje szacunku, Pani Śpioszek chce świętego spokoju i cierpienia na twarzach obiektów, wywołanego niekoniecznie wystrzelaniem ich po pyskach. Pani Śpioszek jest pacyfistką, brzydzi się przemocą, swoje sprawy załatwia w białych rękawiczkach. Z pomocą Pani Żołnierz, Pani Śpioszek przez kilkanaście miesięcy układała misterny plan, jak się okazało skuteczny. Ledwo Pani Śpioszek wypuściła małpki z klatek, te już skaczą sobie do gardeł........Pani Śpioszek uważa nawet, że zemsta zaczyna się jej podobać i mogła by się mścić przez całe życie.......Jak uważa Pani Żołnierz, to i tak krótko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)