poniedziałek, 18 lipca 2011

Dzisiaj Pani Śpioszek dowiedziała się o śmierci, kolejnej ofiary ludzkości.

Oficjalnie wspierają, nieoficjalnie zabijają



Taiji Sawada R.I.P.

wtorek, 12 lipca 2011

Pokój jest jedynym miejscem gdzie Pani Śpioszek może odpocząć od relacji międzyludzkich. A może Pani Śpioszek powinna zostać hikikomori? Albo po prostu zerwać owe relacje międzyludzkie?
Pani Śpioszek znowu ma chcicę. Znowu jej ulegnie. Taaaak, Pani Żołnierz już krzyczy, dopinguje. Doskonale wie o co chodzi, ostatnio jej przemowy doprowadzają Panią Śpioszek na skraj wytrzymałości.

poniedziałek, 11 lipca 2011

Pani Śpioszek kocha noc. Pani Śpioszek kocha tajemniczość i chłód nocy. Pani Śpioszek kocha........
Jakie to ma znaczenie co kocha Pani Śpioszek? Pani Śpioszek nienawidzi. Nienawiść właśnie jest dominującym uczuciem w śpioszkowym życiu. Nienawiść jest nad rodziną Pani Śpioszek, nad jej szkołą, nad jej znajomymi, nad całym światem, nienawiść jest wszędzie. Nienawiść płonie, nienawiść jest gorąca, nienawiść parzy. Tylko chłód nocy jest w stanie chociaż na chwilę ugasić pożar, zatrzymać ognień. Jednak noc jest krótka a po niej zawsze wstaje dzień. To właśnie dniami Pani Śpioszek cierpi najbardziej. Dniem trzeba być. Pani Śpioszek uważa, że dominującą częścią życia ludzkiego jest cierpienie. Jednak człowiek nie rodzi się zraniony, to inni go krzywdzą. Udając przejęcie zadają ból, nie pozwolą nawet odejść, tylko ranią dalej......Niszczą charaktery, niszczą intelekt, niszczą marzenia. Pani Śpioszek ma jedno marzenie. Pozwolić by Pani Żołnierz chwyciła ją za rękę i zabrała ją do krainy wiecznej nocy. Do miejsca, gdzie cierpienie się kończy. Pani Śpioszek chciałaby pójść razem z Panią Żołnierz do złotego nieba. Pani Śpioszek chciałaby dotrzeć do swojego El Dorado.  Pani Śpioszek chciałaby......

poniedziałek, 4 lipca 2011

Pani Śpioszek zastanawia się co by zrobiła, gdyby miała Ręce Boga. Czy użyłaby ich dla dobra ludzkości? A może po prostu wypięła się na wszystkich i używała daru wyłącznie kiedy najdzie ją taka ochota? Cóż, Pani Śpioszek nie myślała nad tym długo. Prawie od razu wiedziała, że gdyby posiadaczką owych Rąk Boga była, po prostu zachowałaby to dla siebie. Pani Śpioszek wie, że coś takiego, gdyby oczywiście działało niezawodnie byłoby potężną bronią. Ręce Boga to dar od którego można oszaleć. I Pani Śpioszek bynajmniej mówi tu o posiadaczu owego daru, lecz o innych ludziach, którzy zrobili by wszystko żeby Ręce Boga kontrolować. Pod kontrolą przebywać musiałby tak że właściciel rąk, czyli hipotetycznie Pani Śpioszek. Cóż, pani Śpioszek nie należy do osób za bardzo współczujących . Uważa, że nieuleczalne choroby to coś dobrego, naturalna selekcja, coś czego natura używa, by dobrze wypełniać warunki Prawa Buszu, które każe przeżyć tylko najsilniejszym. Dlatego argumentowanie kontroli słowami 'to dla ludzkości' Pani Śpioszek nie przekonuje.

'Stojąc ramię w ramię z bogiem, trzeba być tak samo okrutnym jak on'

wtorek, 28 czerwca 2011

Pani Śpioszek nie jest osobą skłonną do wpadania w nałogi. Przyzna jednak, że pewien nałóg ma. Chociaż właściwie to nie,  Pani Śpioszek nie ma jednak nałogów. Pani Śpioszek od czasu do czasu po prostu lubi sobie zapalić. Niestety dzisiejszego dnia jeszcze się nie udało. Pani Śpioszek nie jest z tego powodu specjalnie zła, ale papierosowa abstynencja nie czyni również Pani Śpioszek szczęśliwą. Pani Śpioszek jest raczej znudzona. Pani Żołnierz mówi, że jeśli Pani Śpioszek jest znudzona, to znaczy, że wszystko z nią ok. Permanentne znudzenie jest jej cechą rozpoznawczą. Pani Śpioszek twierdzi jednak, że jest zupełnie inaczej. Interesuje ją jedna rzecz! Gdy o niej myśli, Pani Śpioszek nie nudzi się nawet odrobinkę! Chociaż może lepiej by było gdyby ta jedna rzecz zamieniła się w wiele rzeczy? PIENIĄDZE - najważniejsza rzecz w życiu człowieka, w życiu Pani Śpioszek. Za pieniądze można kupić wszystko. Pani Śpioszek bardzo często zastanawia się co by zrobiła mając nieograniczone fundusze. Może kupiłaby sobie Lamborgini? Może  Maserati? a może Hummera? A może zaczęłaby zupełnie od innej strony i kupiła wielką willę? Albo od razu prywatną wyspę? Może zaczęłaby kolekcjonować instrumenty? Gibson, Steinway, Stradivarius, Kawai, ESP, Fender, Pearl, TAMA.........wszystko na wyciągnięcie śpioszkowej ręki......Mogłaby się jeszcze zamienić w Megumi Oishi, albo stworzyć sobie ludzkiego klona. Osobistą owieczkę Dolly......kogo Pani Śpioszek mogłaby sklonować? Ah, tak! Jest przecież ktoś taki! Za pieniądze można by też uciec, zmienić tożsamość i zaszyć się w jakimś cichym miejscu. Wyprowadzić się na Grenlandię i wybudować luksusowe iglo......albo stworzyć podziemną fortecę, Pani Śpioszek nie potrzebuje słońca......w samotności mogłaby wreszcie odnaleźć upragniony spokój. Mając pieniądze Pani Śpioszek mogłaby wreszcie odetchnąć z ulgą, mogłaby być sobą.

'Pieniądze mogą budować iluzję, ale można też kupić za nie prawdę'

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Dzisiejszego dnia Pani Śpioszek odzyskała telefon. A raczej kartę i raczej nie odzyskała a wyrobiła sobie duplikat. Oczywiście zablokować numeru imei się nie dało, ale Pani Śpioszek wiedziała, że nie może być idealnie, zawsze coś musi psuć cały efekt. Zazwyczaj jest to czynnik ludzki. Tym razem była to policja. Cóż.......Pani Śpioszek zawsze mówiła, że ludzie to w miażdżącej większości idioci. Pani Śpioszek co prawda nie wie na czym polega to zjawisko i w jaki sposób zidiociałym jednostkom udaje się przetrwać. To po prostu istnieje i nie chce się wyplenić. Pani Żołnierz uważa, że takich ludzi powinno się zamykać. Lecz kto wtedy produkowałby pieniądze? Pani Żołnierz dobrze tego nie przemyślała. Czyżby również wirus głupoty zaczynał ją dopadać? Może to dlatego każdy z ostatnich planów i pomysłów Pani Żołnierz okazał się niewypałem?

Pani Śpioszek słucha 'Setsugetsuki'. Uspokaja się. Muzyka gwałtownie i nachalnie wali do bram jej umysłu, przeciska się chociażby przez dziurkę od klucza. I zostaje. Nigdy nie odchodzi........Kolejne w kolejce jest 'Guren'.

niedziela, 26 czerwca 2011

Pani Śpioszek zauważyła ciekawą zależność. Im dłużej przebywa z ludźmi, tym gorzej się czuje. Z tym, że przypadłość ta wraz z początkiem wakacji się nasila. Pani Śpioszek najboleśniej doświadcza tego właśnie w tym momencie. Jeszcze chwilę temu Pani Śpioszek miała gości. Oczywiście nie siedziała z nimi, przychodziła wyłącznie w celu pomagania rodzicielce, bądź bratu. Pierwsza godzina ok, Pani Śpioszek jest niezwykle cierpliwą osobą, lecz wraz z tykaniem wskazówek, Pani Śpioszek czuła się coraz gorzej. Wzięła więc baterię różnorakich piguł, których liczba ogółem wyniosła czternaście i zaszyła się w swoim pokoju. Pozwala się leczyć muzyce. Swoją drogą Pani Żołnierz stwierdziła, że Pani Śpioszek jest cholerną lekomanką, 'Nie powiedziała Pani niczego, czego bym wcześniej nie wiedziała, Pani Żołnierz'.

PRZYJACIEL milczy. Nie może wybaczyć Pani Śpioszek ostatniego ciosu, więc dzisiaj Pani Śpioszek pije z Hokusiem. Hokuś nigdy nie protestuje, nigdy nie mówi 'nie'.
'Nie może, jest przecież pluszowym misiem........'