niedziela, 26 czerwca 2011

Pani Śpioszek zauważyła ciekawą zależność. Im dłużej przebywa z ludźmi, tym gorzej się czuje. Z tym, że przypadłość ta wraz z początkiem wakacji się nasila. Pani Śpioszek najboleśniej doświadcza tego właśnie w tym momencie. Jeszcze chwilę temu Pani Śpioszek miała gości. Oczywiście nie siedziała z nimi, przychodziła wyłącznie w celu pomagania rodzicielce, bądź bratu. Pierwsza godzina ok, Pani Śpioszek jest niezwykle cierpliwą osobą, lecz wraz z tykaniem wskazówek, Pani Śpioszek czuła się coraz gorzej. Wzięła więc baterię różnorakich piguł, których liczba ogółem wyniosła czternaście i zaszyła się w swoim pokoju. Pozwala się leczyć muzyce. Swoją drogą Pani Żołnierz stwierdziła, że Pani Śpioszek jest cholerną lekomanką, 'Nie powiedziała Pani niczego, czego bym wcześniej nie wiedziała, Pani Żołnierz'.

PRZYJACIEL milczy. Nie może wybaczyć Pani Śpioszek ostatniego ciosu, więc dzisiaj Pani Śpioszek pije z Hokusiem. Hokuś nigdy nie protestuje, nigdy nie mówi 'nie'.
'Nie może, jest przecież pluszowym misiem........'

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz