czwartek, 26 stycznia 2012

Pani Śpioszek nie chce by odbierali jej Boga. Bóg jest sensem życia Pani Śpioszek, jeśli go przy sobie nie ma   zaczyna się bać tak przeraźliwie, że aż się trzęsie. Mówią, że przestraszone małpy wydzielają więcej adrenaliny, która pozwala wyładować stres. Tak? No to Pani Śpioszek chyba jednak jest wyjątkiem od Darwinowskiej teorii. Jako również w pewnym sensie małpa, w sytuacji stresowej powinna coś poczuć. Nie czuła nic, żadnego nagłego przypływu energii, bądź wzrostu ciśnienia. Tylko strach, tak czysty, że gdyby był narkotykiem kopałby mocniej niż  DMT.. Jeśli Boga nie będzie, Pani Śpioszek chce iść do piekła. A może do nieba bądź czyśćca? WRÓĆ!!! Przecież Pani Śpioszek nie wierzy w żadne z tych miejsc......A może by tak........ wcześniej?

buahahahahahaha, to w sumie niezły pomysł.......

Głupia. Gdyby ją zakopano przez te jej drgawki jedzące ją robaki mogłyby dostać wstrząsu mózgu.......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz