Pani Śpioszek znowu dzisiaj zawaliła. Chociaż na chwilę humor poprawiła jej wiadomość o możliwości wygrania biletu na koncert Kami-sama w Paryżu, to chwilę później uświadomiła sobie, że tak naprawdę nie ma żadnych szans na owego biletu wygranie. I to podziałało jak katalizator.
Kami-sama spójrz co zrobiła! Lecz nie obwiniaj jej, bo to wina miejsca, z którego pochodzi! Biegi zawsze były czymś co wychodziło jej dobrze, lecz teraz niestety nie może nawet stwierdzić skąd tak na prawdę biegnie. Może uciec od odpowiedzialności, może uciec od ich współczucia, może uciec z miasta i uciec z kraju. Może uciec od samej siebie, może uciec od życia, może wbiec w sukces, może uciec od tego wszystkiego, może uciec bez powodu, może uciekać dopóki nie zniknie. Może biec zużywając ostatnią kroplę energii.
NIE MOŻE, NIE MOŻE, NIE MOŻE, NIE MOŻE!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz