wtorek, 21 czerwca 2011
piątek, 17 czerwca 2011
Dzisiejszego dnia Pani Śpioszek się ubawiła. Jedna z Małpek dzwoniła i domagała się wyjaśnień. Doprawdy zabawne! Małpka z początku nastawiona była bojowo, miała nawet odwagę by nakłaniać Panią Śpioszek na wyjaśnienia, lecz Pani Śpioszek jest wytrawną treserką, stwierdziła, że 'tylko winny się tłumaczy', i już po chwili Małpka przepraszała i zapraszała na 'kawałek tortu i kawkę'. Niestety, Pani Śpioszek nie lubi tortów i nie czuje smaku kawy. Oznajmiła jej więc, że z powodu nawału zajęć dodatkowych przyjść nie może. Na hasło 'a w sobotę co robisz?', Pani Śpioszek odpowiedziała słodko 'Jadę do Auschwitz, wybacz może kiedyś'........Pani Żołnierz stwierdziła, że Małpce 'zmiękła faja'. Cóż......Pani Śpioszek chwilami jest niczym Akasuna no Sasori, doskonale wie za jakie sznurki pociągnąć.
"Oh i just found a way to keep my rage,
Contained down and ready to be spread,
Against a crowd of people i can’t stand.
Hey bunch of clowns it’s time to take revenge."
"Oh i just found a way to keep my rage,
Contained down and ready to be spread,
Against a crowd of people i can’t stand.
Hey bunch of clowns it’s time to take revenge."
niedziela, 12 czerwca 2011
effwe
Pani Śpioszek zastanawiała się kim chciałaby być. Kiedy była mniejsza chciała być tygrysem, bo tygrys jest wieeeeeelki i silny. Później Pani Śpioszek pragnęła być psem. Bo psy są kochane, pieszczone i cały dzień mogą się wylegiwać<wtedy Pani Śpioszek jeszcze w to wierzyła>. Następnym zwierzaczkiem w kolejce była Różowa Pantera. Pani Śpioszek kochała jej eteryczny wygląd, smukłą sylwetkę i niezwykłą inteligencję. Przez chwilę nawet Pani Śpioszek była Różową Panterą. Była zjawiskowo śliczna. Tak mówiło lustro, tak mówił PRZYJACIEL. A potem wszystko się zawaliło. Teraz Pani Śpioszek nie chce być już Różową Panterą. Pani Śpioszek chce być zwykłym królikiem. Codziennie jadłaby trawę i wszędzie swobodnie by sobie kicała. Gdyby Pani Śpioszek jadła tylko trawę, nie byłoby potrzeby by szła na dietę, prawda?
środa, 8 czerwca 2011
Pani Śpioszek wpadła w furię. Doszło nawet do tego, że kazała wynosić się Perkusiście. Pani Śpioszek pierwszy raz zrobiła coś co nie było wbrew rodzinie i jak okazało się, że zrobiła źle. A trzeba było po prostu posłuchać Pani Żołnierz i wymknąć się niepostrzeżenie na kilka dni......i wszyscy byliby szczęśliwi. Rodzicielce Pani Śpioszek złość by przeszła, Pani Śpioszek i Pani Żołnierz byłyby przez te kilka godzin mega-szczęśliwe a Perkusista miałby o kilka komórek nerwowych więcej. Generalnie Pani Śpioszek jak zwykle jest przerażona swoją złością, ale Pani Śpioszek zwykle się dziwi. Niestety, Pani Śpioszek, nie jest na tyle inteligentna, żeby przewidzieć swoje reakcje. A już w największą wściekłość wpędzają ją słowa Pani Żołnierz - 'Głupia.A nie mówiłam?'
'Czy to ciemność we mnie
Czy ja w ciemności.....?'
'Czy to ciemność we mnie
Czy ja w ciemności.....?'
wtorek, 7 czerwca 2011
Ostatnimi czasy Pani Śpioszek ma trochę problemów natury osobistej. Pani Żołnierz, mówi, że to przez śpioszkową głupotę. Jednak dzisiejszego dnia Pani Śpioszek ujrzała światełko w tunelu. Światełko malutkie ale z minuty na minutę rośnie i świeci mocniej. Lecz Pani Śpioszek wie, że za niedługo światełko zgaśnie, niestety taka kolej rzeczy.......Pani Śpioszek musi ponownie wrócić do swojej umiłowanej ciemności, tam czuje się najlepiej.
Pani Żołnierz nie może się nadziwić tym, jak głos potrafi uspokoić Panią Śpioszek, ale przecież Pani Żołnierz również kocha ten głos.......może po prostu inaczej na niego reagują? Cóż.....to pewnie to.
Pani Żołnierz nie może się nadziwić tym, jak głos potrafi uspokoić Panią Śpioszek, ale przecież Pani Żołnierz również kocha ten głos.......może po prostu inaczej na niego reagują? Cóż.....to pewnie to.
niedziela, 5 czerwca 2011
Rybki, Stawiki i TymPodobne
W pewnym małym kraju, w pewnej małej wiosce pewien mały człowiek miał mały staw. Staw był zanieczyszczony, woda mętna i śmierdząca. Lecz wbrew wszystkiemu w stawie żyły ryby. Codziennie rano mieszkający w pobliżu Rolnik szedł nad staw, nałowić ryb, które jego żona mogłaby przyrządzić na obiad. Ryby znając przyzwyczajenia Rolnika przezornie wypływały na środek stawu, bojąc się wędki jak ognia. Lecz jedna z rybek miała inne plany. Nie zwracając na siebie uwagi, podpłynęła do brzegu i czym prędzej złapała haczyk. Rolnik, wyciągnął rybę na brzeg, widząc jednak, że jest zwyczajną płotką, delikatnie wyplątał haczyk z jej gardła i wrzucił ją do stawu, po czym ponownie zarzucił wędkę. Jednak rybka nie poddała się i ponownie chwyciła za haczyk. Kiedy rolnik spostrzegł, że ponownie złowił tę samą płotkę popatrzył na rybkę zamyślonym wzrokiem i spytał:
-Dlaczego wracasz? Chcesz wylądować martwa na moim talerzu? - Rolnik nie spodziewał się odpowiedzi, lecz rybka popatrzyła mu prosto w oczy i twardym głosem powiedziała:
-Żywa czy martwa......postanowiłam ze sobą skończyć. Ale sama mogłabym nie dać rady......Zabij mnie, Rolniku! Zabij! I nie patrz na mnie takim wzrokiem......czyż nie przeraża cię mój głos pełen ból? - Jedyne co zszokowany Rolnik był w stanie wychrypieć do Rybki było pytanie 'dlaczego?'
-Ponieważ nie potrzebuję nikogo. Jestem sama.
inspiracja: Yen-J - 不是這樣就不孤獨(It wont be lonley like this) <Pani Śpioszek jest pełna meeega paradoksów. Sądzi, iż Yen-J byłby zdegustowany jej zachowaniem.>
-Dlaczego wracasz? Chcesz wylądować martwa na moim talerzu? - Rolnik nie spodziewał się odpowiedzi, lecz rybka popatrzyła mu prosto w oczy i twardym głosem powiedziała:
-Żywa czy martwa......postanowiłam ze sobą skończyć. Ale sama mogłabym nie dać rady......Zabij mnie, Rolniku! Zabij! I nie patrz na mnie takim wzrokiem......czyż nie przeraża cię mój głos pełen ból? - Jedyne co zszokowany Rolnik był w stanie wychrypieć do Rybki było pytanie 'dlaczego?'
-Ponieważ nie potrzebuję nikogo. Jestem sama.
inspiracja: Yen-J - 不是這樣就不孤獨(It wont be lonley like this) <Pani Śpioszek jest pełna meeega paradoksów. Sądzi, iż Yen-J byłby zdegustowany jej zachowaniem.>
środa, 1 czerwca 2011
Dnia dzisiejszego Pani Śpioszek dowiedziała się, że ma alergię słoneczną. Dowiedziała się o tym w pełnym negliżu, otoczona gronem młodych adeptów endokrynologii. Zazwyczaj Pani Śpioszek nie ma problemu przed rozbieraniem się, jednak bądźmy szczerzy, Pani Śpioszek rozbiera się raczej przed jednym facetem. Po czekaniu ponad sześć godzin na swoją kolejkę Pani Śpioszek nie wyglądała jakoś zachęcająco. Jednak jak zwykle weszła, rozśmieszyła towarzystwo i chociaż uznawała ich za bandę kretynów, pozwoliła się zbadać. Po wywiadzie lekarskim, Pani J. z uśmiechem[!] na ustach oznajmiła, że na Pani Śpioszek będzie się specjalizować. Pani Śpioszek jest bowiem ciekawym przypadkiem . Jak Pani Śpioszek wytrzymała jednak osiem godzin w szpitalu i nie zwariowała?
"Kim~~suhanmoo keobugiwa durumi samcheongabja Dong Bang Sak Chichigapo Sarisarisaenta Woriwori Saepeurika Moodoosella gureumi heorikaein dambyeorak seosaengwonae goyangyi badookineun Doldolri "
Subskrybuj:
Posty (Atom)