Pani Śpioszek pisze dzisiaj drugą notkę......ale nie mogła się powstrzymać.
Dzisiejsza rozmowa z Simmie uświadomiła Pani Śpioszek, że uciekanie nic nie da. Pani Śpioszek nie może ot tak zostawić Motylków, Pani Śpioszek była ich królową-matką, pocieszała je kiedy były zmartwione, dopingowała, kiedy traciły wiarę. Jakiś czas temu, jeden z Motylków napisał, że Pani Śpioszek jest jej inspiracją, że budzi się patrząc na jej zdjęcie. A później powiedziała, że nie chcę znać TAKIEJ Pani Śpioszek. Powiedziała, że kocha TAMTĄ. Pani Śpioszek postanowiła więc opuścić Motylki, nie chciała ich już zawodzić. Teraz Pani Śpioszek postanowiła wrócić. Pani Śpioszek znów chce być królową. Tym razem nie dla Motylków, tym razem dla siebie. A kiedy wróci już do Formy, pokaże się znowu. I tym razem nie pozwoli się torturować, nie pozwoli innym odbierać kawałek po kawałku Śpioszkowego życia. Bo panem życia Pani Śpioszek jest tylko i wyłącznie Pani Śpioszek. PRZYJACIEL kiwa głową z uznaniem, Pani Żołnierz układa strategię. Cała trójka postanowiła wygrać tą wojnę. Simona, Pani Śpioszek naprawdę cieszy się, że Cię zna. Jeśli Pani Śpioszek zwycięży, będzie to tylko Twoja zasługa.
Ja jestem RACJA, obca prawda może spierdalać.
Ale ja naprawdę nic takiego nie zrobiłam...
OdpowiedzUsuń